DokumentacjaJak to działa
Jak aplikacja wykrywa kołowanie, start i lądowanie
Po START ENGINE telefon czyta odbiornik GPS i sam dopisuje do osi operacji kołowanie, każdy start i każde lądowanie. Uruchomienie i wyłączenie silnika zawsze zapisuje pilot - a gdy GPS zawiedzie, także starty i lądowania.
Trzy pytania#
Automat odpowiada wyłącznie na trzy pytania: czy samolot ruszył ze stanowiska (kołowanie otwiera lot na osi, ale nie wyznacza żadnego czasu rozliczeniowego), czy wystartował (początek czasu lotu) i czy wylądował (koniec czasu lotu). START ENGINE i STOP ENGINE są zawsze ręczne, z przytrzymaniem przez sekundę - z nich liczy się czas blokowy. Napis fazy nad wskaźnikiem (Idle, Taxi, Climb, Cruise, Descent) to podpis dla oka, który niczego nie zapisuje.
Co aplikacja mierzy#
Z odbiornika GPS przychodzą pozycja, prędkość nad ziemią, wysokość, kurs i dokładność. Automat patrzy na okno ostatnich sekund, nie na pojedynczy odczyt: medianę prędkości, trend przyspieszenia (rozbieg przyspiesza, dobieg hamuje), przemieszczenie od stanowiska i tempo zakrętu. Odczyty pozytywnie złe odpadają na wejściu - dokładność w setkach metrów, prędkość spoza możliwości maszyny; brak pomiaru nie dyskwalifikuje, bo brak to nie zero. Wysokość liczy się względem lotniska, a elewację automat bierze z tego samego odbiornika w chwili START ENGINE - nigdy z katalogu lotnisk.
Pięć faz#
- Postój - stanowisko to uśredniona pozycja z ostatnich kilkudziesięciu sekund, odporna na dryf odbiornika.
- Kołowanie - samolot oddalił się od stanowiska o kilkadziesiąt metrów (plus niepewność odczytu) i trzyma się tego kilka sekund. Prędkość jest tylko wsparciem: telefony często pokazują 0 kt przy wolnym ruchu, a przemieszczenie widać zawsze. Zapisuje się od razu, jako chwila zwolnienia hamulców.
- Start - prędkość nad ziemią powyżej progu rzędu kilkudziesięciu węzłów bez hamowania albo wzniesienie o kilkadziesiąt stóp nad lotnisko, utrzymane kilka sekund. Weto hamowania odróżnia dobieg po lądowaniu od rozbiegu; po starcie automat przez około minutę nie szuka kolejnej zmiany.
- Lot - automat wypatruje już tylko lądowania.
- Lądowanie - niska prędkość i niska wysokość nad lotniskiem i brak ciasnego zakrętu, utrzymane kilka sekund. Sam spadek prędkości to codzienność zakrętu; dopiero razem z wysokością znaczy „jestem na ziemi". Dobieg zapisuje się jako kołowanie.
„Czy" i „kiedy" to dwa pytania#
Decyzja, czy coś się wydarzyło, zapada późno i na mocnych przesłankach; kiedy - tego automat szuka wstecz w zapisie ostatnich minut. Start to ostatnia chwila z kołami na ziemi, lądowanie - pierwsza chwila serii przy ziemi, kołowanie - ostatnia chwila przy stanowisku. Na oś trafia ta cofnięta godzina, więc czas na upewnienie się nie kosztuje dokładności w dokumentach.
Wykryty start i lądowanie pokazują się najpierw jako powiadomienie „Wykryto: Takeoff" z odliczaniem: brak reakcji przez kilka sekund to zapis, COFNIJ znaczy, że zapisu nie będzie. Kołowanie okna nie ma - błędny wpis dokłada wiersz, a nie psuje rozliczenia.
Skoki mają jedno lotnisko#
Rodzaj operacji z kroku 2 rozpoczęcia lotu steruje detekcją. Skoki startują i lądują na tym samym placu, więc formularz pyta o jedno lotnisko, a automat uznaje lądowanie tylko w promieniu kilku kilometrów od niego - „wolno i nisko" daleko od pola jest w dniu skokowym artefaktem. Przelot i egzamin mają parę skąd → dokąd i tej bramki nie mają: tam lądowanie gdzie indziej jest normą.
Przyciski ręczne#
Przycisk ręczny w pasku kokpitu jest zawsze widoczny i nazywa kolejne zdarzenie: Taxi, Take off, Landing. Wymaga przytrzymania przez sekundę; w arkuszu godzinę cofniesz o ±1 min albo wpiszesz z klawiatury, bo pilot orientuje się po fakcie. Zdarzenie ręczne wygląda na osi tak samo jak wykryte; skąd pochodzi, widzi klub w dzienniku.
Gdy GPS zawiedzie#
Po kilkunastu sekundach ciszy kokpit pokazuje baner „GPS: brak sygnału · autodetekcja wstrzymana". Timery liczą dalej z zegara, a sieć to osobna sprawa - zapisy wysyłają się normalnie.
- W locie start i lądowanie zapisujesz przyciskami ręcznymi.
- Po STOP ENGINE kafelek Popraw dane operacji → DODAJ WPIS dopisuje przegapione zdarzenia, zanim zdasz samolot.
- Lot bez telefonu wpisujesz przez DODAJ LOT RĘCZNIE - taki wpis nie ma śladu GPS. Przerwa w sygnale zostawia dziurę w śladzie.
Zrzut skoczków#
W dniu skokowym przycisk zrzutu w locie otwiera arkusz ze składem z załadunku do potwierdzenia. Wysokość podstawia GPS jako średnią z ostatnich kilkunastu sekund - pojedynczy odczyt niósł szum kilkudziesięciu stóp. Bez sygnału wysokość wpisujesz z wysokościomierza.
Ślad po locie#
Cały bieg silnika na mapie: kołowanie przerywaną szarą linią, loty pełną zieloną, znaczniki każdego startu i lądowania z godziną, do tego profil wysokości z przerwami na ziemi. Więcej: ślad GPS.
Progi są kalibrowane na nagraniach#
Progi wyszły z rozumowania o fizyce czujników i są do kalibracji na prawdziwych lotach. Przy pracującym silniku telefon nagrywa surowe odczyty (także odrzucone), znaczniki wykryć i każde COFNIJ, a nagranie odtwarza się przez ten sam automat, który pracuje w telefonie. Barometr, akcelerometr i żyroskop są nagrywane, ale nie decydują - dopóki nie ma danych.